“Nie ważne jak nisko upadasz, jak długo błądzisz. Jeśli masz odwagę i siłę, aby się podnieść i szukać dalej właściwego celu. Będziesz dokonywał wielkich rzeczy.”
Łukasz Górnicki
Przedsiębiorca
Nazywam się Łukasz Górnicki.
Gdybym miał opisać się kilkoma słowami, chyba zabrakłoby mi miejsca, dlatego cieszę się, że mogę prowadzić bloga i podzielić się czymś więcej o sobie niż tylko opisem w kilku zdaniach.
Od kilku lat jestem szczęśliwym mężem. Moja żona ma na imię Aldona i jest kobietą (warto to dodać bo w tym zwariowanym świecie coraz częściej nie jest to takie oczywiste). W przyszłości chciałbym zostać ojcem może nawet zawodowym ojcem i wychować gromadkę wartościowych potomków, o ile kiedyś będzie mi to dane.
Jestem praktykującym Katolikiem. Tak, wiem, że to nie jest modne… Wystarczy obejrzeć “Kler”, “Tylko nie mów nikomu” lub wiele innych publikacji, z których wynika, że Papież jest antychrystem, księża przyczajonymi podofilami, pachnącymi lawendą a masoneria, reptalianie i anunaki rządzą “instytucją kościelną” od środka. Mimo wszystkich pomyj wylewanych w ostatnim czasie na Boga, Kościół, Papieża czy księży uważam, że Kościół Katolicki przez 2000 lat istnienia dał ludziom większą wartość, w każdej dziedzinie życia niż wszystkie organizacje na świecie razem wzięte. CHANGE MY MIND 😉 Po moich wnikliwych obserwacjach i zgłębianiu relacji z Bogiem od kilku lat jestem katolikiem i nie wstydzę się tego. Co pewnie zauważyłeś jeśli czytałeś wcześniej moje artykuły.
Oczywiście nie jestem zamknięty na poglądy innych i chętnie rozmawiam, jeśli widzę, że taka rozmowa ma sens i do czegoś prowadzi. Lubię zawierać nowe przyjaźnie, co nie znaczy, że każdemu je proponuje.


Jestem właścicielem kilku firm w Polsce oraz za granicą. Mój biznes głównie polega na wsparciu innych przedsiębiorstw, stawiając ich biznes na nogi lub wyznaczając nowe cele i metody dochodzenia do nich. Często zajmuje się marketingiem, buduje brand w internecie, wykonuje strony internetowe, zajmuję się dofinansowywaniem przedsiębiorców środkami z instytucji bankowych, upraszczam procesy funkcjonowania firm tym samym wyprowadzając podmioty gospodarcze z dołka. Skłaniam się również w stronę e-commerce i w najbliższej przyszłości będę właścicielem kilku sklepów internetowych. Oczywiście nie robię tego wszystkiego swoimi rękami, bo nie jestem cyborgiem.
Z zawodu i zamiłowania jestem Ekspertem Finansowym w jednej z wiodących korporacji finansowych na rynku polskim. Finanse są moim małym światem, wielką pasją i przy okazji zalążkiem do poznawania i budowania relacji z interesującymi ludźmi. Jeśli kiedyś korzystałeś z usług Eksperta Finansowego np. biorąc kredyt, wiesz, że na takim spotkaniu mówi się wszystko jak na spowiedzi, inaczej dla banku możesz być niewiarygodnym. Kocham swoją profesję, gdyż mam możliwość pomagania i poznawania historii życia swoich Klientów, chociaż tylko od strony finansowej, ale już sama ta sfera wiele mówi o człowieku.
Dużą część mojego dnia poświęcam na pomoc i pracę drugiem człowiekowi. Stąd działam w zarządzie dwóch fundacji Oaza Życzliwości i Centrum Życia, a weekendowo zostałem żakiem na wydziale psychologi 🙂 Gdy mam czas i ktoś jest w potrzebie, pomagam przez sesje coachingowe. Tak jestem również dyplomowanym coachem.
W wolnych chwilach gram na gitarze elektrycznej oraz basowej, śpiewam, piszę bloga, warzę piwo i prowadzę kilka projektów w swojej firmie, o czym pewnie dowiesz się wiecej czytając tego bloga, do czego serdecznie zachęcam.

Strategia Lwa powstała w mojej głowie, gdy byłem jeszcze młodym chłopakiem. Będąc w cyrku z kolegą, zobaczyłem jak jeden Pan tresuje lwa. Trzymając w jednej ręce krzesełko, a w drugiej strzelał biczem nad łbem lwa. Obrazek jak z kreskówki. Nie wydawało mi się to okrutne, jednak zastanawiałem się dlaczego ten lew go nie zaatakuje. Można wręcz powiedzieć, że ma do tego naturalne predyspozycje i świetną okazję.
Dlaczego lew nie zaatakował?
Dowiedziałem się, że lew przymierzając się do ataku, perfekcyjnie wybiera punkt/cel, w który uderzy. Treser machając krzesełkiem, przed wzrokiem lwa, zmieniał mu punkty, które obserwuje lew, raz skupiał się na jednej nodze od stołka, potem na innej, a żeby go rozproszyć kiedy już jest skupiony na konkretnym celu, słyszy rozpraszający strzał z bicza nad jego łbem. Nie wiem czy ta teoria jest w 100% potwierdzona, ale jest świetną analogią do naszego życia. My jako ludzie, często nie koncentrujemy się na tyle mocno aby podjąć konkretne działenie, mamy wiele rozpraszaczy, przez co często stoimy w miejscu. Lwy też są lenichami i około 20 godzin na dobę odpoczywają ale jak już coś robią to konkretnie 😉 Podobnie jak ja 😛
Wystąpień
publicznych
Podmiotów
współpracujących
Publikacj
Zadowolonych
Klientów
Chyba nie było w moim życiu chwili, abym nie wymyślał nowych rozwiązań prowadzących do osiągnięcia moich celów.
Nieszablonowe rozwiązania, rzadko spotykane metody, dostosowywanie się do panujących warunków, to mój chleb powszedni.
Wymagam jej od siebie, od innych w stosunku do mnie. Jeśli nie masz szczerych intencji, na pewno się nie dogadamy.
Zawsze chcę więcej i lepiej! Taki już jestem, jeśli widzę, że mogę coś poprawić robię to i nie zastanawiam się tylko działam.
Bez dystansu do siebie moje życie nie miałoby większego sensu. Dobrym żartem i wyszukanym humorem nigdy nie pogardzę.
Dawanie zawsze bardziej cieszy niż branie. Co nie oznacza, że wszystko daję, kazdemu za free.
Jestem zdeterminowany, aby wykonać najlepszą możliwą pracę. Szczycę się pielęgnowaniem trwałych relacji z klientami opartych na zaufaniu i wzajemnym szacunku.
Wśród moich klientów znajdują się wielkie firmy, małe i średnie przedsiębiorstwa. Chociaż lwią część stanowią osoby prywatne chcący skorzystać z porad finansowych.